Upadłość spółki bez utraty prywatnego majątku

Gdy spółka traci płynność, najgroźniejsze nie jest samo jej zamknięcie — tylko to, że za jej długi możesz odpowiedzieć własnym, prywatnym majątkiem. Prawo daje zarządowi ochronę, ale pod jednym warunkiem: trzeba zadziałać na czas.

Dla kogo

Dla członków zarządu spółek kapitałowych — spółek z o.o., prostych spółek akcyjnych i spółek akcyjnych — obecnych i byłych, a w spółkach w organizacji, które nie mają zarządu — również pełnomocnika lub wspólników odpowiadających za zobowiązania spółki.

To szczególnie ważne, gdy Twoja spółka traci płynność, bo prawo przewiduje realną, osobistą odpowiedzialność zarządu:

  • Za długi spółki możesz odpowiedzieć prywatnym majątkiem, jeśli egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna (art. 299 KSH).
  • Za zaległości podatkowe spółki odpowiadasz solidarnie całym swoim majątkiem — na podobnych zasadach (art. 116 Ordynacji podatkowej).
  • Dotyczy to także byłych członków zarządu — sama rezygnacja z funkcji nie zdejmuje odpowiedzialności za okres, w którym pełniłeś obowiązki.
  • Niezłożenie wniosku o upadłość w terminie to nie tylko ryzyko finansowe — może wiązać się również z odpowiedzialnością karną (art. 586 KSH).

Dobra wiadomość: z tej odpowiedzialności można się uwolnić. Złożenie wniosku o upadłość we właściwym czasie — albo otwarcie restrukturyzacji — chroni członka zarządu. Właśnie po to jest „Zarząd bezpieczny”.

Nie ratujemy spółki — chronimy Ciebie

Złożenie wniosku o upadłość spółki we właściwym terminie to kluczowy element, który chroni członka zarządu przed odpowiedzialnością za jej zobowiązania. Im dłużej zwlekasz, tym to trudniejsze. Dlatego „Zarząd bezpieczny” to nie dodatek — to główny powód, dla którego warto działać szybko.

Twardy termin — 30 dni

Prawo daje zarządowi zasadniczo 30 dni na złożenie wniosku o upadłość — licząc od dnia, w którym spółka stała się niewypłacalna (art. 21 Prawa upadłościowego). Kłopot w tym, że sam moment niewypłacalności łatwo przeoczyć — bo ma ona dwie postacie.

  • Zatory w płatnościach. Domniemywa się, że spółka jest niewypłacalna, gdy opóźnienie w regulowaniu zobowiązań przekracza 3 miesiące (art. 11 ust. 1a). W praktyce: jeśli zalegasz z płatnościami dłużej niż mniej więcej cztery miesiące (3 miesiące opóźnienia + 30 dni na wniosek), termin na złożenie wniosku najpewniej już biegnie albo minął.
  • Ukryta niewypłacalność „bilansowa”. Spółka może być niewypłacalna także wtedy, gdy jej zobowiązania przekraczają wartość majątku przez ponad 24 miesiące (art. 11 ust. 2) — nawet jeśli na bieżąco reguluje płatności. Tej przesłanki zarząd często w ogóle nie zauważa.

Dlatego tak ważna jest wczesna Diagnoza: pozwala ustalić, czy — i od kiedy — spółka jest już niewypłacalna, i zdążyć z wnioskiem. A jeśli firmę da się jeszcze uratować, w tym samym terminie chroni Cię też otwarcie restrukturyzacji. Im wcześniej to sprawdzisz, tym więcej opcji Ci zostaje.

Co dostajesz

  • Ocenę, czy i kiedy powstała niewypłacalność.
  • Przygotowanie i złożenie wniosku o upadłość spółki.
  • Strategię ochrony odpowiedzialności członków zarządu.
  • W odpowiednich przypadkach — przygotowaną likwidację (pre-pack): sprzedaż majątku zaplanowana z góry, szybciej i z wyższym odzyskiem dla wierzycieli.

Czego nie obiecuję

Ochrona zarządu zależy od faktów i dat — jeśli termin minął dawno, powiem o tym wprost i pokażę, co realnie da się jeszcze zrobić. Otrzymujesz pisemną wycenę z jasnym zakresem.